Marta Klubowicz zapomina, że jest osobą publiczną i chce pomóc komuś w wyborach, ale komu?
Trudno zrozumieć motywy kierujące był dyrektor NDK, język i styl także jest nieco... karczemny. Może by tak Pani Marta zrezygnowała z prozy i spróbowała ująć wierszem to co leży jej na sercu.
16.10.2018 14:05
2