Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 12:57
Reklama

Między kiłą, a rzeżączką - polski i niemiecki wymiar sprawiedliwości.

To temat na niejedną publikację naukową. Niniejszy artykuł prasowy nie ma aspiracji, by dokonać ostatecznej, ani dogłębnej analizy. To tylko kilka spostrzeżeń dotyczących pytania skąd się wzięły i na czym bazują oba systemy, polski i niemiecki.
Między kiłą, a rzeżączką - polski i niemiecki wymiar sprawiedliwości.

Straszne, prawdziwe, ciekawe. 

Denazyfikacja w powojennych Niemczech była w wielu wymiarach czysto symboliczna. Jednym z tych wymiarów był dobór kadr do kształtującego się RFN. Najczęściej przywoływany przykład, który wspaniale odzwierciedla jak budowano niemiecką "współczesną demokrację" to przypadek Friedricha Reinefarth, niemieckiego generała odpowiedzialnego za rzeź Woli - śmierć od 40 tys. do 60 tys. ludzi. Największej jednostkowej zbrodni popełnionej na ludności cywilnej w czasie niemieckiej okupacji.

Heinrich Friedrich Reinefarth, znany jako Heinz Reinefarth (ur. 26 grudnia 1903 w Gnieźnie, zm. 7 maja 1979 w Westerland) – niemiecki wojskowy, od 1932 członek NSDAPSS-Gruppenführer i Generalleutnant der Waffen-SSZbrodniarz hitlerowski, odpowiedzialny za liczne zbrodnie wojenne, popełnione przez wojska niemieckie podczas tłumienia powstania warszawskiego. Po wojnie zachodnioniemiecki polityk. W latach 1951–1967 burmistrz miasta Westerland, w okresie 1958–1967 poseł do Landtagu Szlezwika-Holsztynu. Nigdy nie poniósł odpowiedzialności za popełnione zbrodnie.

 

Jeszcze ciekawsza historia Sądów Ludowych III Rzeszy

Volksgerichtshof (VGH) (pol. Trybunał Ludowy, TL) – sąd specjalny, ustanowiony w 1934 roku przez władze III Rzeszy poza konstytucyjnymi ramami prawa, do osądzania takich przestępstw jak zdrada stanu (niem. Hochverrat) i zdrada państwa (niem. Landesverrat); zakres jego kognicji i jurysdykcji był systematycznie poszerzany (m.in. o defetyzm, sabotaż gospodarczy, szpiegostwo). W 1936 przekształcony w sąd zwyczajny. Rozwiązany przez Sojuszniczą Radę Kontroli Niemiec 20 października 1945. Organizacja Trybunału i sam przewód sądowy były nastawione na przeprowadzanie procesów doraźnych – był to sąd jednoinstancyjnyde facto narzędzie mordów sądowych. Trybunał skazał osiemnaście tysięcy osób, w ogromnej liczbie przypadków wydając karę śmierci – do 1945 wykonano około 5200 egzekucji.

 

Z nazizmu do… demokracji

Nazistowscy sędziowie w znacznej większości, czyli niemal w 100%, przeszli sucha stopą do… demokracji. Prócz naczelnego prokuratora Ernsta Lautza, który w 1947 został skazany na 10 lat więzienia przez amerykański Trybunał Wojenny, żaden spośród około 570 sędziów i prokuratorów nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Wielu z nich pełniło służbę w sądownictwie w powojennych Niemczech Zachodnich. Lautz został ułaskawiony już po mniej niż czterech latach i przeszedł na emeryturę.

 

z PRL do Europy

Niemiecki przykład jest bardzo podobny do historii polskiego sądownictwa.  Nasz stan sędziowski przeszedł suchą stopą z PRL, czyli sowieckiej okupacji, do europejskiej "demokracji". Cel komunistów był oczywisty. Konserwacja kadrowa wymiaru sprawiedliwości miała zapewnić bezkarność za komunistyczne zbrodnie i bezprawie dzikiej prywatyzacji lat 90-tych. Rolę swoją spełniła. Odpowiedzialność za gigantyczne malwersacje np. FOZZ, ale także za zbrodnie stanu wojennego była i jest iluzoryczna, a wsparcie ze strony wymiaru sprawiedliwości niezmienne.

Niemiecki i polski wymiar sprawiedliwości wiele łączy. Pierwszy bazował na kadrach ukształtowanych w Nazizmie, drugi na kadrach zrodzonych ze Stalinowskiego komunizmu. Określenie niemiecki i polski jest także na wyrost. Należałoby napisać: niemiecki i rosyjski.

Czy można postawić pytanie:

Czy to prawda, że niemiecki i rosyjski model wymiaru sprawiedliwości walczą z polskimi próbami rozmontowania tego drugiego? Myślę, że nie jest szczególnie istotne, czy te próby są najlepiej przemyślane, skuteczne, itp. Wydaje się, że bardziej liczy się kto decyduje, niż w jakim kierunku to idzie. Tu dochodzimy do kolejnego dość oczywistego wniosku. To co się dzieje w Europie środkowej, to jak na razie i w dalszym ciągu podział wpływów niemieckich i rosyjskich. To co łączy potrzeby Niemców i Rosjan, to staranie, by w tym obszarze nie urodziło się nic suwerennego, a niemieckie zarzuty dotyczące braku praworządności i prawicowego faszyzmu, jakoś dziwnie harmonizują z rosyjska propagandą zwalczającą faszyzm ukraiński.

Wobec słyszanej zewsząd europejskiej "równościowej" i rosyjskiej "dominacyjnej" propagandy, to pytanie może zabrzmieć obrazoburczo: 

  • Czy to nie ciekawe, że ojczyzny imperialnego militaryzmu Rosja i Niemcy. Miejsca gdzie powstał nazizm i komunizm - etykietują innych przezwiskiem "faszysta" lub "wróg demokracji"? Czy to nie przypomina żartu, w którym uciekający złodziej wrzeszczy najgłośniej - "łapać złodzieja"?

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

isv 18.08.2023 12:35
INFORMACJA DLA MEDIÓW NARODOWYCH, które nie przybyły mimo zaproszenia i cenzorów z Molfapowiat i życieZdzieszowic: O 9.40 w czw 17.8. rozpoczął się #wiec gminny w stołówce #klubpromien, który ma byc zlikwidowany 1.9. wg krapkowickiej służby powiatowej [starosta miał być na wiecu, ale zrejterował]. 96,296 % zgromadzonych suwerenów wydało rozkaz naszym służbom, by klub działał i inwestował nadal tak jak dotąd przez 24 lata. Właścicielem terenu była gmina... Warszawa, która od 2 lat nie umie podpisac umowy najmu nie inwestując nic od 30 lat! Suweren działa w ramach płynnej demokracji bezpośredniej #wir która, zgodnie z #art4, moze być tez realizowana bezkosztowo przez Naród poprzez Internet/ePUAP bądź w urzędach gmin. #generatorreferendów Jeśli służby nie wykonają decyzji władzy narodowej, to zgodnie z ustawa o zbiorkach 3 osoby powoluja grupe i zaczynaja legalnie zbierac na proces. Każdy suweren może złożyć też swój podpis i karty z podpisami innych suwerenów w żabkach i kebsiku.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Wielki Joe.Treść komentarza: Czas najwyższy. Cham, prymityw, uczestnik jakichś dziwacznych historii z kobietą, którą rzekomo okradł.Data dodania komentarza: 24.03.2025, 15:47Źródło komentarza: Sołtys Goświnowic Kwiatkowski odwołany 116 do 106.Autor komentarza: JJTreść komentarza: Jak zwykle, dowiemy się po czasie, jak już ktoś trafi do szpitala.Data dodania komentarza: 24.03.2025, 15:46Źródło komentarza: Woda w Nysie - może być skażona bakteriami coli - wynik 58 jtkAutor komentarza: GolemTreść komentarza: Pozbyto się bufona i nieroba , lasego na kasę , jeszcze go wyrzuca z basenu i będzie kumulacja , do łopaty gnojaData dodania komentarza: 25.02.2025, 14:52Źródło komentarza: Sołtys Goświnowic Kwiatkowski odwołany 116 do 106.Autor komentarza: KibicTreść komentarza: To się dziejeData dodania komentarza: 17.02.2025, 22:16Źródło komentarza: Goświnowice chcą odwołać sołtysa Kwiatkowskiego.Autor komentarza: Ryszard BobekTreść komentarza: A ja czytelnik sugeruje Panu Piotrowi Bobakowi - roszadowemu sekretarzowi miasta, żeby pisząc posta na profilu burmistrza miasta bardziej uważał na słowa, bo poziom bardzo Pan zaniża. - w mojej subiektywnej ocenie Także w mojej subiektywnej ocenie wyjasnie dlaczego jest pan roszadowym sekretarzem - zmiana z wiceburistrza na sekretarza to kpina z ustawy o samorządzie gminnym i próba obejścia prawa, polegajaca na obejsciu zakazu łaczenia mandatu radnego powiatowego z funkcją wiceburmistrza. Zapytam, bo przyznam, że nie sprawdziłem, czy po tej zmianie schemat ogranizacyjny gminy uległ zmianie? Czy zmienono Panu faktyczny przydział czynności? Czy naprawde Elwira Slimak przejęła Pańskie obowiązki a Pan jej, czy raczej pozostaliście faktycznie przy tym samym wymieniając się tylko tabliczkami na drzwiach? Wie Pan co to jest w prawie czynnośc pozorna? NIe to prosze sie dokształcić.Data dodania komentarza: 8.02.2025, 11:04Źródło komentarza: Czy komitet Referendalny padł ofiarą prowokacji?Autor komentarza: Wielki Joe.Treść komentarza: Bogdanowski już przepraszał , że źle puknął.Data dodania komentarza: 1.02.2025, 14:28Źródło komentarza: Radny Bogdanowski puknął w głowę radnego Siwego... czyżby zabrakło mu słów?
Reklama
Reklama